wtorek, 24 sierpnia 2010

otwórz oczy w sierpniu

zabrakło mi dwóch złotych
piwo kosztowało dziewięć pln
za dwa musiałem zapłacić prawie 2 dychy
w dodatku czterech miłych
młodych ludzi postawiło sobie
kolejkę bez kolejki w mojej kolejce

próbowała nie dać po sobie znać
nawet podeszła żeby spytać jak mi idzie
powiedziałem że nieźle,
choć nie zdobyłem się na subtelną zwięzłość
wobec tych czterech miłych panów
w dodatku zabrakło mi dwóch złotych
szukając drobnych w torebce
stwierdziła z dyplomatycznym uśmiechem,
że przyzwyczaiła się już
po zajściach z pawilonów sprzed pół roku

przy stoliku leżało kilka ulotek devil driver
zapytałem czy umie zrobić piekło niebo
koniec końców robiliśmy je na raty
bo oboje nauczyła nas mama
ja byłem niebo, a ją coś piekło
i nasze sylwetki jak planety z atmosferą
których przyciąganie wystarczyło
zaledwie na plastikowy kubeczek
na stole za dziewięć złotych
światło naciągnęło nam na twarze
plastikową folię, światy odrealniły się

powiedziała że zajmie miejsce na balkonie
zapytała czy znajdę ją w okolicach sceny
powiedziałem, że może nie mam pieniędzy,
ale nie jestem ciapą, uśmiechnęła się
zostawiła zapalniczkę - nić ariadny z ognia

po lewej mokra ściana pleców
po prawej nad każdym z krzeseł wentylator
trochę jak w mrocznym zakładzie fryzjerskim
konwicki przełożony na klimat rpg
zaraz jasność nastanie i wyjdziemy na dach
będziemy jak gołębie albo anioły
miękko próbować swoich sił