Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą bartosz sadulski

o poście bartosza sadulskiego

pierwsze krytyczne spojrzenie na tekst przeżywa gary lineker (prehistoria chyba jeszcze głębsza niż kurt russell w „death proof”), nieśmiertelna fuga paula cellana i przejrzysta fraza ciągnięta do samego końca. na poziomie tekstowym liryka ta droczy się z kulturą pop i chce utrzeć nosa utrwalonym leksemom – np: znaczeniu słowa „przejęzyczenie”, autor nadaje erotyczny kierunek. dalej może być tylko śmieszniej i jest: „jak trwoga to do boga, bo nie dermatologa” – co dowodzi, że wcale nie trzeba się wstydzić rymów żeńskich i znajdować odpowiedniego patrona trosk. zastanawiam się kiedy w akcie szczerości, któryś z młodych poetów uczyni lekarza okresu dojrzewania adresatem swego wiersza (bardzo możliwe, że tak już jest). jestem na stronie 13 i dochodzę do wniosku, że utwór tytułowy, a zarazem reklamujący tomik na stronach księgarni nie jest wcale taki zły, w odniesieniu do wcześniejszej zawartości - "przepraszam nie chciałem być tendencyjny/ chłopcy naprawdę gniją nim zdążą dojrz...