Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z sierpień, 2013

nowe zoo adama kaczanowskiego

W zasadzie powinno być o dwóch książkach Adama Kaczanowskiego na raz, ale będzie o jednej. Trudno mi będzie błyskotliwiej napisać od Kanrada Kędera, który tak ubiera w słowa ostatnio przeczytany przeze mnie tomik: „Pan dyrektor Adam Kaczanowski pokazuje nam „Nowe zoo”. Wszystkie zwierzęta wyglądają fantastycznie, są dobrze odżywione. Szczególnie dobrze wyglądają aluzja popkulturowa, parafraza zgrabna oraz ironia właściwa. Mają duże wybiegi. Choć i szczegół biograficzny oraz chwila liryczna na swych maleńkich wybiegach mają się wcale nieźle…”

Bardzo to zgrabny opis. A ja zacznę od tego, że oprócz przytoczonych spostrzeżeń ta mała książka poetycka, co i rusz wywoływała u mnie spontaniczne wybuchy śmiechu, również w środkach komunikacji miejskiej… Ale do rzeczy - Kaczanowski pisze frazą prostą i zabawną. Ja liryczne jego wierszy jest kreatywne i towarzyskie jak jeden z bohaterów „Początku” Szczypiorskiego jedzący śniadania z Tacytem, Platonem i spółką, z tym że zamiast klasycznych filozof…