Przejdź do głównej zawartości

otwórz oczy w sierpniu

zabrakło mi dwóch złotych
piwo kosztowało dziewięć pln
za dwa musiałem zapłacić prawie 2 dychy
w dodatku czterech miłych
młodych ludzi postawiło sobie
kolejkę bez kolejki w mojej kolejce

próbowała nie dać po sobie znać
nawet podeszła żeby spytać jak mi idzie
powiedziałem że nieźle,
choć nie zdobyłem się na subtelną zwięzłość
wobec tych czterech miłych panów
w dodatku zabrakło mi dwóch złotych
szukając drobnych w torebce
stwierdziła z dyplomatycznym uśmiechem,
że przyzwyczaiła się już
po zajściach z pawilonów sprzed pół roku

przy stoliku leżało kilka ulotek devil driver
zapytałem czy umie zrobić piekło niebo
koniec końców robiliśmy je na raty
bo oboje nauczyła nas mama
ja byłem niebo, a ją coś piekło
i nasze sylwetki jak planety z atmosferą
których przyciąganie wystarczyło
zaledwie na plastikowy kubeczek
na stole za dziewięć złotych
światło naciągnęło nam na twarze
plastikową folię, światy odrealniły się

powiedziała że zajmie miejsce na balkonie
zapytała czy znajdę ją w okolicach sceny
powiedziałem, że może nie mam pieniędzy,
ale nie jestem ciapą, uśmiechnęła się
zostawiła zapalniczkę - nić ariadny z ognia

po lewej mokra ściana pleców
po prawej nad każdym z krzeseł wentylator
trochę jak w mrocznym zakładzie fryzjerskim
konwicki przełożony na klimat rpg
zaraz jasność nastanie i wyjdziemy na dach
będziemy jak gołębie albo anioły
miękko próbować swoich sił

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

W oczekiwaniu na debiut poetycki „Sprzedam dom” Łukasza Pawłowskiego

Czym mnie ujęła książka, która mam nadzieję, już niebawem ujrzy światło dzienne? Dlaczego Sprzedam dom to dzieło absorbujące zarówno formalnie, jak i tematycznie? Zacznę od struktury tomiku. Autor podzielił go na segmenty odwołujące do przestrzeni domu – od ganku przez salon, kuchnię, aż po podwórko. Niczym metaforyczny rzut poziomy (ewentualnie pionowy) jest liryczną dokumentacją emocji, relacji i wspomnień. Ten umiejscawiający w przestrzeni zabieg pozwolił mi stać się gościem intymnego świata, w którym każda z powierzchni niesie ze sobą inne doświadczenie, inne obciążenie, ale także inne formy nadziei.   Dom jako przestrzeń antropologiczna i symboliczna W ujęciu antropologicznym dom rodzinny to nie tylko schronienie, lecz także symbol tożsamości i więzów społecznych. W poezji Pawłowskiego dom staje się jednak obszarem walki – z ograniczeniami, toksycznymi relacjami i narzuconym dziedzictwem. Dwuwiersz „nabieram wodę w usta podlewam/to co ze mnie twoim jest nieistotne” stan...

Fair trade vs branża mody

  Ubraniowe DIY Ostatnio natrafiłem na ciekawy filmik na Facebooku, na którym szczupła modelka w obcisłej, beżowej spódnicy wprowadza do jej wnętrza trzy zwężające się pierścienie, jeden po drugim, a następnie nakłada na nie gumki. Prosta kreacja nabiera interesujących wypukłości, które nadają jej nowego charakteru. Choć taki strój może nie być idealny na imprezowe szaleństwa, doskonale sprawdzi się na zdjęciu czy w eleganckiej restauracji. Takie kreatywne pomysły można znaleźć na wielu filmikach od stylistek czy blogerek modowych, które dzielą się swoimi trikami. Osoby które, jak ja nie mają doświadczenia w szyciu ani nie czują się pewnie z maszyną do szycia, wystarczy, że wpiszą w wyszukiwarkę frazę „jak kreatywnie przerobić ubranie” i znajdą mnóstwo inspiracji – od metamorfoz męskiej koszuli po przeróbki swetrów i odświeżenie starych, nudnych ubrań. To doskonała sposobność, by spróbować swoich sił w ubraniowym DIY! Marynarka Blake'a Carringtona Kreatywne pomysły co zro...

O pewnej roli Amy Adams

Mam świadomość, że popis aktorski w American Hustle, to nie tylko występ Amy Adams, ale także pozostałej plejady gwiazd, by wymienić tylko Christiana Bale’a, Bradleya Coopera czy Jennifer Lawrence. Niemniej to Adams jako Sydney przykuwa moją uwagę równie mocno, co spojrzenie Irvinga Rosenfielda, drugiego głównego bohatera filmu. Brązowe włosy schowane w płaszczu z futra, ukrywają pewną siebie, ale miłą twarz o niebieskich oczach. Jej nadgarstek zdobi bransoletka z podobizną Duka Ellingtona. Czy można nie zwrócić uwagi na zjawiskową piękność, która słucha jazzu i potrafi o tym przejmująco opowiedzieć w kilku lakonicznych zdaniach? W dodatku, gdy oboje, Sydney i Irving, odkrywają przed sobą, że muzyka pianisty towarzyszyła im w trudnych chwilach, przez moment daje się zauważyć ten ledwo uchwytny, trzymany na wodzy zachwyt, typowy dla osób, które odkrywają bratnią duszę. Jest tu scena, w której oboje udają się do pokoju, żeby uwaga: nie oddawać się cielesnym uciechom, a wspólnemu słu...