Przejdź do głównej zawartości

otwórz oczy w sierpniu

zabrakło mi dwóch złotych
piwo kosztowało dziewięć pln
za dwa musiałem zapłacić prawie 2 dychy
w dodatku czterech miłych
młodych ludzi postawiło sobie
kolejkę bez kolejki w mojej kolejce

próbowała nie dać po sobie znać
nawet podeszła żeby spytać jak mi idzie
powiedziałem że nieźle,
choć nie zdobyłem się na subtelną zwięzłość
wobec tych czterech miłych panów
w dodatku zabrakło mi dwóch złotych
szukając drobnych w torebce
stwierdziła z dyplomatycznym uśmiechem,
że przyzwyczaiła się już
po zajściach z pawilonów sprzed pół roku

przy stoliku leżało kilka ulotek devil driver
zapytałem czy umie zrobić piekło niebo
koniec końców robiliśmy je na raty
bo oboje nauczyła nas mama
ja byłem niebo, a ją coś piekło
i nasze sylwetki jak planety z atmosferą
których przyciąganie wystarczyło
zaledwie na plastikowy kubeczek
na stole za dziewięć złotych
światło naciągnęło nam na twarze
plastikową folię, światy odrealniły się

powiedziała że zajmie miejsce na balkonie
zapytała czy znajdę ją w okolicach sceny
powiedziałem, że może nie mam pieniędzy,
ale nie jestem ciapą, uśmiechnęła się
zostawiła zapalniczkę - nić ariadny z ognia

po lewej mokra ściana pleców
po prawej nad każdym z krzeseł wentylator
trochę jak w mrocznym zakładzie fryzjerskim
konwicki przełożony na klimat rpg
zaraz jasność nastanie i wyjdziemy na dach
będziemy jak gołębie albo anioły
miękko próbować swoich sił

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

podsumowanie muzyczne 2016 (najczęściej słuchane przeze mnie płyty w minionym roku)

O pewnych dwóch filmach poetyckich

Jeszcze w trakcie seansu „Nad rzeką, której nie ma” Andrzeja Barańskiego odniosłem się w pamięci do tego, co przeczytałem na temat filmu „Wszystkie nieprzespane noce”. Postanowiłem wykorzystać to, że jestem na świeżo z wrażeniami ijeszcze tego samego dnia obejrzeć obraz Michała Marczaka (nowość w Showmax). Miałem nieodparte wrażenie, że dokumentalizowany film Marczaka może być próbą odpowiedzi na film z 1991 roku, tudzież w jakimś stopniu z nim korespondować, zestawiając ze sobą starą i nową szkołę poetycką, minioną i współczesną wrażliwość etc. Pierwsze wrażenia: oba filmy są próbą upoetyzowania pewnego fragmentu rzeczywistości lokalnej (w obrazie sprzed lat - drobnomiasteczkowej, w nowym - wielkomiejskiej), pokazania jejna przestrzeni pewnego wycinka czasu (w filmie z 91 roku jest to kilka tygodni, w filmie z 2016 roku - kilka miesięcy), ukazania relacji kumpelskich (tam czterech przyjaciół, tu dwóch), damsko – męskich (i w starszym i nowym filmie pojawia się temat miłości i jej obo…

podsumowanie muzyczne 2014 (najczęściej słuchane przeze mnie płyty w minionym roku)

archspire - the lucid collective
czysta kalkulacja i technika. bez epickiej ckliwości i nowomodnych ściem w stylu deafheaven. nie jest to ekstremalnie szybki iron maiden z growlem, charakterystyczny dla "tetris" metalu. koncept na muzę inspirowany polskim yattering i sceptic, momentami death i cynic. w sam raz jako ładunek na podróż autobusem w godzinach szczytu.


big ups - eighteen hours of static
post-hardcore i właściwie nic więcej nie trzeba dodawać. ciekawe, nieśpieszne melodie mieszają się z melodiami bardziej wartkimi i równie ciekawymi. głos od melo do krzyku. niby emo, ale facet na froncie bardziej godny zaufania. zwłaszcza, że już pod koniec pierwszego tracku śpiewa: "open yourself, before it's too late"



gazelle twist - unflesh
"this is like cannibal corpse for housewives and cute classy women" to jeden z komentarzy pod utworem "anti body". jedna z tych młodych niepokornych dam, ukrywających wdzięki i robiąca z elektroniki awangardę mija…