Przejdź do głównej zawartości

10 grudnia onodyseja - playlista

1) algol - last minutes of dying star

space ambient z nowosybirska. główna idea projektu: odkrywanie i eksploracja odległych horyzontów umysłu i duszy. podejmowane tematy: harmonia sfer, kosmos, nieskończoność.
* algol gwiazda zmienna w gwiazdozbiorze perseusza. jej jasność zmienia się na skutek procesów w niej zachodzących lub pod wpływem otaczającej ją materii.

2) koan - lonely wolf

wyszukany i kwaśny chilout. człon stanowi dwóch rosjan: roeth i grey. granie wg nich wymaga posiadania dobrych kwalifikacji i doświadczenia. komponują elektronikę na zasadzie podobnej do tworzenia muzyki jazzowej. mimo, iż jest to chilout, jak mówią nie nadaje się on na dyskotekowy parkiet, a odnosi się bardziej do wnętrza. przesada.

3) nordvargr - kvasar

dark ambient. projkt henrika nordvargra bjorka (m.in.: mz412, folkstorm).
* kwazary obiekty gwiazdopodobne emitujące fale radiowe. są źródłem ciepłego promieniowania elektromagnetycznego o ogromnej mocy. posiadają pierścień, który otacza czarną dziurę - utwór nordvargra, opisuje bardziej to czarne wnętrze. w jego kierunku, spływa duża część gorącej materii z obrzeża. plumknięcia odbieram jako supernove, które nieśmiało rodzą się wokół pierścienia wyrzucając resztę materii ciężkiej.

4) odaxelagnia - dark corners (idm rmx)

jednoosobowy projekt enigmatycznego twórcy o imieniu gejm. otagowany jako loli core(wow), 8bit, noise, break core.

utwory od 1 do 4 do ściągnięcia za darmo ze strony last fm

5) former ghosts - choices
6) former ghosts - i wave

synth pop freddiego rupperta. stworzony korespondencyjnie z jamie stewardem (z xiu xiu) oraz niką rozą danilovą. początkowo zamieszczany jako pojedyncze utwory na blogu rupperta (w wersjach demo) uwaga, aby nawiązać kontakt z tajemnicza, nieznajomą dziewczyną. obiecałem sprawdzić czy przedsięwzięcie się udało ;]

7) tomasz stańko - dark eyes of martha hirsh

nowy materiał. współpraca z muzykami ze skandynawii. ponoć nowy skład odświeżył nieco muzyczną konwencję (m.in.: przez udział gitary i basu) pierwsze 6 minut bardzo melancholijnego jazzu w stylu audycji. później nieco żwawiej. jeszcze jutro i pojutrze (12 i 13 grudnia) koncerty promujące dark eyes w lublinie i białymstoku.

Komentarze

  1. Tomku, wczoraj wreszcie udało mi się zdążyć na Twoją audycję - świetna! Skoro dodatkowo zamieściłeś namiary na utwory, to może nawet je sobie ściągnę i w ogóle trochę się zainteresuję ambientem. Jak tam poszukiwania historii nawiązywania kontaktu z tajemniczą dziewczyną? Mam nadzieję, że napiszesz tu, jak coś znajdziesz. Tak trzymaj. Wojtek (kiedyś z swpsu).

    OdpowiedzUsuń
  2. hej wojtku. dziękuję bardzo za opinię. wchodziłem na twój profil, ale póki co widzę, że jeszcze w przygotowaniu. jako ciekawy zadatek o ambiencie polecam biografię lustmord na last fm (ten twór, o którym kiedyś gadaliśmy). a blogu rupperta jeszcze nie namierzyłem ;/ ale pracuję nad tym!

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam Cię, Tomku, za to, że puszczasz jeszcze większy under od nas :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Wielki szacun men, że jesteś takim radykałem undeorwym:]

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

podsumowanie muzyczne 2016 (najczęściej słuchane przeze mnie płyty w minionym roku)

O pewnych dwóch filmach poetyckich

Jeszcze w trakcie seansu „Nad rzeką, której nie ma” Andrzeja Barańskiego odniosłem się w pamięci do tego, co przeczytałem na temat filmu „Wszystkie nieprzespane noce”. Postanowiłem wykorzystać to, że jestem na świeżo z wrażeniami ijeszcze tego samego dnia obejrzeć obraz Michała Marczaka (nowość w Showmax). Miałem nieodparte wrażenie, że dokumentalizowany film Marczaka może być próbą odpowiedzi na film z 1991 roku, tudzież w jakimś stopniu z nim korespondować, zestawiając ze sobą starą i nową szkołę poetycką, minioną i współczesną wrażliwość etc. Pierwsze wrażenia: oba filmy są próbą upoetyzowania pewnego fragmentu rzeczywistości lokalnej (w obrazie sprzed lat - drobnomiasteczkowej, w nowym - wielkomiejskiej), pokazania jejna przestrzeni pewnego wycinka czasu (w filmie z 91 roku jest to kilka tygodni, w filmie z 2016 roku - kilka miesięcy), ukazania relacji kumpelskich (tam czterech przyjaciół, tu dwóch), damsko – męskich (i w starszym i nowym filmie pojawia się temat miłości i jej obo…

podsumowanie muzyczne 2014 (najczęściej słuchane przeze mnie płyty w minionym roku)

archspire - the lucid collective
czysta kalkulacja i technika. bez epickiej ckliwości i nowomodnych ściem w stylu deafheaven. nie jest to ekstremalnie szybki iron maiden z growlem, charakterystyczny dla "tetris" metalu. koncept na muzę inspirowany polskim yattering i sceptic, momentami death i cynic. w sam raz jako ładunek na podróż autobusem w godzinach szczytu.


big ups - eighteen hours of static
post-hardcore i właściwie nic więcej nie trzeba dodawać. ciekawe, nieśpieszne melodie mieszają się z melodiami bardziej wartkimi i równie ciekawymi. głos od melo do krzyku. niby emo, ale facet na froncie bardziej godny zaufania. zwłaszcza, że już pod koniec pierwszego tracku śpiewa: "open yourself, before it's too late"



gazelle twist - unflesh
"this is like cannibal corpse for housewives and cute classy women" to jeden z komentarzy pod utworem "anti body". jedna z tych młodych niepokornych dam, ukrywających wdzięki i robiąca z elektroniki awangardę mija…