czwartek, 12 listopada 2009

onodyseja goes indie 12 listopada

pozwoliłem sobie zacytować w nieco zmienionej formie moich przyjaciół z sunday at devil dirt, którzy pod tym szyldem poprowadzą dzisiejszą audycję w moim zastępstwie (a dokładnie sunday goes indie). a wszystko to przez niedyspozycję, związana z chorobą, która trwa już od tygodnia. zatem sunday urodzi się dzisiaj wieczorem, po raz kolejny, tym razem w łonie onodysei. z rozmów prenatalnych wiem, że będzie to twór wyrodny i perwersyjny. więcej informacji znajdziecie na stronie z odnośnikiem. a ja czekając na ich wybryki zastanawiam się czy można dopuścić się większej perwersji, mezaliansu stylistycznego od tego, którego dopuściłem się dzisiaj zamieszczając na playliście IX equilibrium emperor z moon safari air. keep radio evil & stay brutal. usłyszę, usłyszymy już po 23.00. zapraszam

3 komentarze:

  1. "z rozmów prenatalnych wiem, że będzie to twór wyrodny i perwersyjny". Tomku, chyba nasz przeceniasz:P Wracaj szybciutko do zdrowia, bo nam Cię brakuje w radiu i w pozostałych sferach życia!

    OdpowiedzUsuń
  2. dzięki byliście świetni, mniej niż dziesięć przekleństw w audycji. pięknie. i mnie was brakuje m&msy!

    OdpowiedzUsuń
  3. Z tymi 10 przekleństwami to musieliśmy się mocno starać;)

    OdpowiedzUsuń